Franz Ferdinand wracają w towarzystwie Sparks! Premiera znakomitego albumu FFS „FFS” już za tydzień!

  • 03 June, 2015
  • NoPaper Records

FFS czyli nowy projekt Franz Ferdinand we współpracy ze Sparks to jedna z najmilszych tegorocznych muzycznych niespodzianek. Niezwykła supergrupa szkockich indie-rockowców i amerykańskich ikon glam na albumie „FFS” burzy międzygatunkowe i pokoleniowe bariery. Piosenki Szkotów nabierają tu przebojowego szlifu i brzmią jeszcze bardziej chwytliwe.

„Collaboration Doesn't Work” to tytuł jednej z piosenek na tej niecodziennej płycie. Tytuł - jak się okazuje - bardzo przewrotny, bo FFS sami mu przeczą. To, co jeszcze niedawno wydało się ekscentrycznym pomysłem - kooperacja twórców o zupełnie odmiennej historii - przyniosło bowiem znakomite owoce.

Franz Ferdinand nikomu chyba nie trzeba przedstawiać, młodszym przypomnijmy jednak pokrótce fenomen Sparks. Kalifornijska grupę tworzą ekscentryczni bracia: Ron i Russela Mael. Amerykanie sukcesy odnosili już w pierwszej połowie lat 70-tych - najpierw singlem „This Town Ain’t Big Enough For Both of Us” (nagranym ponownie w latach 90tych we współpracy z wielkimi fanami Sparks - grupą Faith No More), później zaś wrócili na szczyt za sprawą wyprodukowanego przez króla disco Giorgio Morodera przeboju „The Number One Song In Heaven”. Oprócz Franz Ferdinand i Mike’a Pattona do wielkich miłośników Amerykanów należą m.in. muzycy Depeche Mode, Morrissey czy członkowie Sonic Youth i Arcade Fire.

Pierwsze studyjne próby braci Mael z Franz Ferdinand miały miejsce już przed kilkoma laty, jednak całość materiału na „FFS” powstała w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Słuchając „FFS” nabieramy przekonania, że ekipa Alexa Kapranosa i ekscentryczny amerykański duet zostali wręcz stworzeni do wspólnej pracy!

Krążek produkował zdobywca nagrody Grammy John Congleton, znany ze współpracy m.in. z Davidem Byrnem, St.Vincent czy Modest Mouse i doskonałe brzmienie albumu to także jego zasługa. Znakomity singiel „Johhny Delusional”, to tylko próbka możliwość tego składu - szlagier na miarę „Take Me Out” czy „Love Illumination" Franzów, ze szczyptą szalonej nuty „When Do I Get To Sing My Way” Sparks. Znakomity „Call Girl” - kolejny kandydat na radiowe playlisty - również ma mocno „franzowy” szlif, ale także disco podbicie hitów Sparks z lat 70-tych. „Piss Off” przynosi echa brytyjskich klasyków The Kinks i Madness wzbogacone o szczyptę sparksowego wodewilu. Z kolei „Police Encounters” przypominać może nieco wczesne Blur z okresu „Parklife”. Cała płyta „FFS” to bezpretensjonalna, radosna, wielobarwna dźwiękowa mozaika najciekawszych wątków z historii muzyki pop. Chyba nikt nie spodziewał się, że to weterani wpuszczą tyle świeżego powietrza na indie-popową scenę AD 2015!


FFS „Johnny Delusional”



FFS  „Call Girl"


FFS  „FFS” Domino  / No Paper Distribution
polska premiera: 10 czerwca
01 Johnny Delusional
02 Call Girl
03 Dictator’s Son
04 Little Guy From The Suburbs
05 Police Encounters
06 Save Me From Myself
07 So Desu Ne
08 The Man Without A Tan
09 Thing I Won’t Get
10 The Power Couple
11 Collaborations Don’t Work
12 Piss Off

Franz Ferdinand wracają w towarzystwie Sparks! Premiera znakomitego albumu FFS „FFS” już za tydzień!" data-numposts="5">

Nadchodzące wydarzenia